25 październik 2024
Spis treści
- Blogosfera i jej rozwój
- Formalne i merytoryczne odmiany blogowania
- Profesjonalne i biznesowe oblicze blogosfery
- Szczególna rola blogów wczoraj i dziś
Blogowanie, jak wszystkie internetowe zjawiska, ma krótką historię. W pierwszych dziesięciu latach XXI w. w sieci jednym z najmodniejszych terminów stał się ”Weblog”. Powstał jako zbitek dwóch angielskich wyrazów: web – sieć oraz log, który przed epoką komputeryzacji najczęściej był kojarzony z dziennikiem okrętowym. Powszechnie uważa się, że autorem terminu jest John Barger, amerykański bloger, uznany za swój wkład w powstanie blogosfery. Został uhonorowany nominacjami do „wizjonerów, którzy zmienili oblicze sieci Web w 1998 roku”, w CNET 's Web Innovator Awards za „zainspirowanie społeczności Web Log”. Wśród Amerykanów zasłynął przede wszystkim jako redaktor jednego z pierwszych internetowych dzienników, o nazwie Roboot Wisdom. W 1997 roku użył słowa weblog po raz pierwszy. Skrócona wersja blog ukazała się w 1999 r. Użył jej Peter Marholz, który podzielił wyraz na: we blog (my blogujemy). Zatem jak rozwinęła się w blogosfera w Polsce i na świecie? Co warto o niej wiedzieć? Czy prowadzenie bloga osobistego, firmowego lub lifestylowego ma sens i wzbudzi zainteresowanie wśród odbiorców?
Blogosfera i jej rozwój
Na początku blogi były projektowane wyłącznie przez swoich autorów, jednak szybko zyskały popularność, co wzbudziło zainteresowanie komercyjnych operatorów. Pod koniec 1999 r. w USA zaczęły pojawiać się pierwsze serwisy, m.in. Pitas, Pyra, a także najbardziej popularny, który później został kupiony przez Google’a, Blogger – oferujące użytkownikom możliwość szybkiego, automatycznego założenia własnego internetowego pamiętnika, bez znajomości techniki tworzenia witryn internetowych. Przyczyniło się to do ”wysypu” weblogów w USA, jak i na całym świecie. Zaczęły powstawać ich tysiące, stały się tym samym, obok forów i sieci społecznościowych, jednym z najciekawszych socjologicznych zjawisk internetu.
Trudne, a wręcz niemożliwe jest ustalenie liczby wszystkich blogów na świecie. W 2011 roku została ona oszacowana przez serwis Blogpulse na około 135 milionów. Należałoby do tego doliczyć jeszcze strony internetowe powstałe z wykorzystaniem systemów WordPress i Joomla, które też są blogami. Ponadto większość internetowych dzienników istnieje zaledwie przez kilka miesięcy lub tygodni. Zdarza się, że autorzy szybko tracą zapał i przestają publikować kolejne wpisy.
Formalne i merytoryczne odmiany blogowania
Na zachodzie blogi powstawały raczej z hobbystyczno-naukowych pobudek, natomiast w Polsce prym wiodły pamiętniki, w których autorzy opisywali swoje codzienne życie. Za przyczynę popularności takiej formy publikacji uważa się opublikowany w „GW” w 2001 roku, artykuł Leszka Talki Smutek Blogacza. Można powiedzieć, że właśnie ten artykuł wprowadził do języka Polaków nieznane słowo „blog”, jak również jednocześnie zdefiniował typ blogera. Polskie portale, takie jak Onet.pl, wykorzystywały to, promując swoje serwisy hasłami w stylu „Opowiedz nam o naszym życiu!”.
Tematyka blogów zaczęła się jednak zmieniać wraz z postępującą popularnością serwisów społecznościowych. To tam internauci zaczęli przenosić swoje życie prywatne, dzięki temu blogosfera w Polsce, jak i za granicą, zaczęła kojarzyć się głównie z informacją i komentarzem.
O mocy blogów, a dokładnie o sile informacyjnego przekazu za ich pośrednictwem, świat mógł przekonać się po tragedii z 11 września 2001 roku. To właśnie wtedy, w pierwszych dniach po zamachu na centrum Nowego Yorku, informacje publikowane przez niezależnych autorów pomogły w opanowaniu sytuacji. Ogłoszona wkrótce potem przez ówczesnego prezydenta George’a W. Busha wojna z terroryzmem spowodowała falę internetowego pisarstwa. To wtedy narodził się Instapudit, polityczny weblog prowadzony przez profesora prawa z Tennessee – Glenna Reynoldsa. Reynolds w swoim weblogu nawoływał m.in. do nieprzekładania winy za zamach na całe muzułmańskie społeczeństwo, co przyczyniło się do ogromnego odzewu ze strony czytelników, a Instapudit z prywatnego dziennika stał się masowo odwiedzanym medium. Naśladujące go lub polemizujące z nim blogi również wzbudziły ogromne zainteresowanie, co przyczyniło się do uzyskania przez amatorskie dziennikarstwo znaczących wpływów, a także opiniotwórczej mocy.
Ariannie Hufington, polityczna blogerka, która popularność zdobyła domagając się dymisji Billa Clintona, założyła The Huffington Post – stronę, która z blogowej formy przekształciła się w dynamiczny serwis informacyjny. Jako pierwsza z powstałych niezależnie od „Big Media” internetowych przybytków informacyjnych została nagrodzoną nagrodą Pulitzera.
Blogerem, który zasługuje na uwagę, jest również młody mieszkaniec Bagdadu, który ukrywał się pod pseudonimem Salam Pax. Mieszkaniec, ogarniętej wojną stolicy Iraku, przedstawiał barwnym językiem na swoim blogu Where is raed? codzienność oblężonego miasta, m.in. strach ludzi przed amerykańskimi bombardowaniami i represjami upadającego reżimu Saddama Husajna, propagandę państwowych władz. Chłopak dzięki swojemu talentowi pisarskiemu, ostrym poglądom, a przede wszystkim wiarygodności, przyczynił się do ogromnego zainteresowania swoim blogiem, mógł pod tym względem konkurować z profesjonalnymi serwisami – które, co ciekawe, same zaczęły wykorzystywać informacje publikowane na blogu Irakijczyka. Siła oddziaływania bloga Salama Paxa stała się inspiracją dla innych dziennikarzy, którzy zaczęli coraz częściej sięgać po blogową formę wyrazu.
W rozwoju blogosfery prym wiodła również Francja, której obywatele założyli ponad jedną trzecią działających w Europie dzienników internetowych. Zdaniem obserwatorów do ogromnej popularności blogosfery przyczyniły się wolnościowe tradycje kraju. Silny impuls dały blogom liczne artykuły we francuskiej prasie, szeroko opisującej ten nowy socjologiczny fenomen, a także otwierającej – jak „Le Monde” – serwisy weblogowe dla swoich czytelników.
W Polskiej blogosferze trend zakładania weblogów informacyjnych zaczął przybierać na sile w drugiej połowie 2004 roku. Jak już wspomniałam, w latach wcześniejszych tematyka blogów była zdominowana głównie opisami z życia autorów, tzw. pamiętniki. Blogową formę ekspresji podejmowali różni artyści, a także osoby blisko związane z internetem i technologiami komputerowymi. Warto tutaj wspomnieć o osobie Piotra Waglewskiego, który jako jeden z pierwszych, o ile nie pierwszy w polskim internecie, z trzyletnim wyprzedzeniem, informował na swoim blogu Prawo Vagla o przygotowanym w zaciszu waszyngtońskich i tokijskich gabinetów porozumieniu ACTA – którego podpisanie doprowadziło do największej w historii polskiego internetu akcji obywatelskiego oporu przeciwko instytucjom rządowym.
Ciekawym tematem jest budząca zazwyczaj największe emocje kategoria dzienników internetowych – weblogi polityczne – które w naszym kraju do 2005 r. rozwijały się dość opornie. W drugiej połowie pierwszej dekady XXI w. politycy tacy jak Janusz Palikot, Ludwik Dorn czy Janusz Korwin Mikke dostarczyli mediom za pośrednictwem blogów wiele nowych materiałów do cytowania oraz komentowania.
Zafascynowanych polityką blogerów przybywało także spoza środowiska ściśle związanego z polityką. Niegdyś dużą popularność zdobył blog anonimowej blogerki, która posługiwała się pseudonimem kataryna.kataryna. W swoich blogach skupiała się ona w dużej mierze na sprawach które budziły największe emocje w świecie polskiej polityki, jak afera Rywina, Orlenu i PZU, lustracja. Swoją popularność zawdzięcza również krytyce telewizyjnych oraz prasowych komentatorów, w tym dziennikarzy „GW”. Ponadto wpisy blogerki, w szczytowym okresie kampanii wyborczej w 2005 roku, wywołały lawinę przychylnych i nieprzychylnych komentarzy. Kataryna szybko znalazła swoich naśladowców, których spora grupa zjednoczyła się później na platformie salon24.
Profesjonalne i biznesowe oblicze blogosfery
Wraz z rozwojem blogosfery oraz związaną z tym coraz większą swobodą i pewnością w poruszaniu się po Internecie, autorzy blogów zaczęli wychodzić poza wszelkie schematy oraz nawiązywać współpracę z różnymi markami. Można powiedzieć, że obecnie blogosfera stała się dla zorientowanych blogerów doskonałą okazją do zarobienia pieniędzy. Blogi zarówno przez czytelników, jak i specjalistów od marketingu postrzegane są jako wiarygodne i opiniotwórcze medium. Co najmniej raz w miesiącu blogi czyta połowa internautów. Z raportu „Polska blogosfera 2016” wynika, że największym zainteresowaniem ze strony czytelników cieszą się blogi z kategorii lifestyle, wnętrza, kulinaria, uroda, blog osobisty i fotografia. Młodsi chętnie piszą blogi osobiste i lifestyle’owe, a starsi – blogi kulinarne i urodowe. Zdaniem samych autorów polska blogosfera stale się profesjonalizuje.
„Blogosfera w Polsce już nie jest na etapie pamiętników, przeszliśmy moment zaskoczenia, że na blogach można zarabiać, a właściwie teraz się profesjonalizuje. Jest wiele blogów, które potrafią zarobić na tyle ciekawe pieniądze, że mogą realizować swoje własne projekty, bardzo oryginalne” – mówi agencji informacyjnej Newseria Maciej Budzich, autor bloga o mediach, reklamie i marketingu Mediafun.
Według raportu „Blogerzy w Polsce 2013” blogerzy mają duży wpływ na gusta i postawy swoich czytelników – 34 proc. osób czytających blogi twierdzi, że zdarzyło im się kupić produkt lub usługę, o której dowiedzieli się z bloga. 27 proc. wzięło udział w wydarzeniu lub imprezie polecanej przez blogera, a 39 proc. zrezygnowało z zakupu produktu, który skrytykował autor bloga.
Internetowi twórcy na przestrzeni ostatnich kilku lat przybrali na sile i zyskali mocną pozycję na rynku. Tematyka, którą poruszają, nie jest w zasadzie niczym ograniczona: niemal każdy znajdzie swoją niszę i swojego czytelnika. Wartością nie do przecenienia jest wysokie zaufanie odbiorców. Widzą oni bowiem w blogerach „zwykłych ludzi”, traktując ich opinie na równi z sądami znajomych. Coraz chętniej i odważniej współpracę z blogosferą podejmują znane marki. Bloger staje się dla czytelników autorytetem. To lider opinii, który wyznacza trendy w modzie, zaraża podróżowaniem czy inspiruje do eksperymentów w kuchni. Społeczność blogosfery jest społecznością lojalną i zaangażowaną; komentuje, dzieli się treścią ze znajomymi i ufa. Zaufanie jest najważniejszą wartością w tej relacji. Trzeba pamiętać, że bardzo łatwo można je stracić i że bardzo trudno jest je odbudować. Dlatego wartościowi twórcy podejmują współpracę tylko z tymi markami, które sami znają i szanują, a reklamodawcy powinni pozostawić im maksymalną swobodę w prowadzeniu kampanii. To wzorcowy model współpracy, któremu niestety nie wszyscy się podporządkowują, co może przynieść efekt wręcz odwrotny do zamierzonego.
Czołowi blogerzy mogą się pochwalić zasięgami sięgającymi kilkuset tysięcy unikalnych użytkowników miesięcznie. To bardzo dobry target dla kampanii marketingowej. Digital Influence Report pokazuje, że to właśnie blogerzy wpływają na decyzje konsumenckie i stają się zaufanym źródłem opinii, dzięki przedstawianiu obiektywnych rekomendacji produktów, niejednokrotnie podkreślających nie tylko pozytywne, ale także i negatywne ich strony. Blogerzy, którzy docierają ze swoimi wpisami do ogromnego grona odbiorców, szybko zdali sobie sprawę z potencjału marketingowego, jakim dysponują. Wiele wskazuje na to, że mają oni konkretne przełożenie na decyzje konsumenckie swoich czytelników.
Współpraca blogera z firmami komercyjnymi, często nie ma formy tradycyjnej reklamy produktu na blogu, choć i takie się zdarzają. Działania promocyjne mają zdecydowanie bardziej kreatywną formę – poczynając od testowania produktu, a na innowacyjnych akcjach, kontekstowo związanych z daną marką kończąc. Im bardziej kreatywna forma kampanii, tym większe zainteresowanie czytelników oraz przełożenie na decyzje konsumenckie. Pod wpływem twórców czytelnicy albo myślą o dokonaniu zakupu, albo rozpoczynają poszukiwania informacji o produkcie w internecie.
Jednak blogi wysokozasięgowe to nie zawsze, jakby się mogło wydawać, większe wpływy. Wysokozasięgowi blogerzy, którzy zbyt często publikują wpisy komercyjne, tracą jakościowo, co przekłada się na spadek zaufania czytelników. Największym problemem staje się dla nich brak przejrzystości i jasnego informowania, które wpisy są wynikiem współpracy z daną marką, a które inicjatywą samego blogera. Odbiorca może czuć się oszukany i manipulowany. Dlatego tak ważne jest, aby informować wprost, że dany wpis jest efektem współpracy z marką „x”. Niewielkie blogi, reprezentują często lepszą jakość merytoryczną i bardziej lojalnych czytelników. 54% konsumentów przyznało, że mniejsze społeczności są bardziej wpływowe. Jest to sygnał dla marek, by podejmować współpracę także, a może przede wszystkim, z blogami o mniejszych zasięgach. Społeczności wokół nich skupione bardzo im ufają, co w perspektywie może przełożyć się na ich decyzje zakupowe. Dzięki zbudowanemu zaufaniu, bloger staje się dla czytelnika autorytetem. Wielu z nich traktuje rekomendacje blogerów na równi z tymi od znajomych.
Szczególna rola blogów wczoraj i dziś
Każda epoka ma swoją specyfikę – nasza jest zdominowana przez media. Żyjemy w czasach, w których wyjątkowego znaczenia nabiera informacja – jej generowanie, przepływ, wybór kanału komunikacyjnego. Czwarta władza, czyli media, to już nie media analogowe: tę funkcję w dużej mierze przejęły formy nowych mediów – w tym szczególną rolę odgrywają blogi. Niezwykłą, ważną rolą blogów wynikającą z ich funkcji medium opiniotwórczego, jest ich wkład w budowanie społeczeństwa obywatelskiego.
Powstanie blogów to efekt indywidualizmu jako głównej postawy społecznej: nie tylko chęć wyrażania siebie i potrzeba uzewnętrzniania swoich poglądów, ale i efekt przekonania, że nie ma jednej racji, powszechnie obowiązującego poglądu, autorytetów, z którymi powinno się zgodzić. Wydaje się, że z tym ostatnim blogerzy mają kłopot, bo mimo że funkcjonowanie blogów jest możliwe dzięki powszechnie akceptowanej postawie podważania autorytetów i wynikającej stąd potrzebie wyrażania i afirmowania własnych poglądów jako równoprawnych z tymi, które wygłaszają autorytety w danej dziedzinie, np. naukowej, politycznej, to blogerzy właśnie pretendują swoimi działaniami do bycia takim autorytetem. Stąd rankingi blogów, zliczanie liczby wejść, liczby cytowań. To przecież nic innego, jak odwieczna tęsknota do bycia tym jedynym, niepowtarzalnym, to potrzeba wyróżnienia się z tłumu. „Opiniotwórcze blogi” to termin powszechnie używany, zrównujący tym samym blogosferę z mediami tradycyjnymi, które właśnie budowanie i ugruntowywanie opinii uczyniły jedną ze swoich ważniejszych funkcji. W efekcie, jak pisał M. McLuhan – „Podświadome i potulne pogodzenie się z wpływem mediów uczyniło z nich więzienie bez ścian dla ludzi, którzy z nich korzystali”.
BIBLIOGRAFIA:
- Gatlin, Carrie F (1999-03-23), „Vote for the 1998 Web innovators”, CNET Builder. Archived from the original on 2000-11-16, Retrieved 2009-10-11.
- Dziennikarstwo internetowe, M. Olszański, W-wa 2006, str. 26.
- Zasięg blogosfery w Polsce. Prezentacja A. Garapicha na Social Media Day Poland w styczniu 2011 roku.
- M. McLuhan, Zrozumieć media, Wyd. Naukowo-Techniczne, Warszawa 2004, s. 52.